Wstęp
Szukasz naturalnego sposobu na wzmocnienie odporności, gdy za oknem szaro i buro? Zamiast biec do apteki po kolejne suplementy, warto spojrzeć w stronę ula.
Dziś opowiem Wam o pyłku pszczelim – jednym z najbardziej wartościowych produktów, jakie daje nam natura. Dowiesz się, jak ciężko pracują pszczoły, by go zebrać, dlaczego nazywany jest "superfood" i jak go stosować, by nie chorować.
Wszystko zaczyna się od pszczoły robotnicy. Zanim wyruszy ona w teren, zaopatruje się w zapas miodu, który przechowuje w swoim wolu. To takie jej "drugie śniadanie" do pracy 😉. Pszczoły są mądre – wyruszają zazwyczaj przed południem, a jeśli ich celem są rośliny wiatropylne, wybierają tylko bezwietrzne dni.
Proces zbierania to prawdziwy majstersztyk:
Zbieraczka sama przegryza woreczki pyłkowe kwiatu.
Obsypuje się pyłkiem od stóp do głów.
Miesza go z miodem i śliną, formując zgrabną kulkę (tzw. obnóża).
Umieszcza kulkę w specjalnych "koszyczkach" na tylnych odnóżach.
🐝 Ciekawostka: Czy wiesz, że pszczoła potrafi zważyć zebrany pyłek, zwisając w powietrzu? Dzięki temu wie, czy ładunek jest równomiernie rozłożony i czy może bezpiecznie wracać do domu.
Gdy pszczoła wróci do ula, pyłek zostaje zabezpieczony przed zepsuciem (kisi się).
W tej przetworzonej postaci nosi nazwę pierzgi i stanowi główne pożywienie pszczelej rodziny. Pszczelarze, chcąc pozyskać ten skarb dla nas, montują przy wejściach do ula specjalne poławiacze, które delikatnie strącają kuleczki pyłku z nóżek pszczół.
Pyłek to prawdziwa kopalnia zdrowia. Dlaczego jest tak ceniony?
Wspiera odporność: Regularne stosowanie pomaga organizmowi walczyć z wirusami i bakteriami (idealne na jesień!).
Dla uczniów i studentów: Poprawia koncentrację i pamięć, pomaga w stanach zmęczenia psychicznego.
Bomba odżywcza: Jest świetnym źródłem żelaza, wapnia i aminokwasów egzogennych (dlatego kochają go wegetarianie!).
Naturalny "anty-aging": Spowalnia procesy starzenia się organizmu.
Wsparcie w chorobach: Może zmniejszać ryzyko chorób układu krążenia, pomaga
w leczeniu depresji i łagodzi reakcje alergiczne.
Działa też świetnie na metabolizm, więc jest polecany osobom dbającym o linię – pomaga uniknąć niedoborów witamin podczas diety.
To bardzo ważne! Pyłek w swojej naturalnej postaci (twardych kuleczek) jest trudny do strawienia dla naszego organizmu. Aby "wyciągnąć" z niego to, co najlepsze, musimy zwiększyć jego biodostępność.
Jak to zrobić?
Najlepiej zalać pyłek letnią wodą (nie gorącą!) i odstawić na kilka godzin (np. na noc). Rano wystarczy zamieszać i wypić. Możesz go też zmielić w młynku do kawy i dodawać do jogurtu, owsianki czy twarogu z miodem.
Dawkowanie:
Dorośli: 20–40 g dziennie (ok. 3–5 łyżeczek).
Dzieci: 1–2 łyżeczki dziennie.
Najlepsze efekty daje kuracja trwająca od 1 do 3 miesięcy, powtarzana 2–4 razy w roku. Idealny czas na start to okresy przejściowe: przedwiośnie oraz przełom lata i jesieni.
Chcesz wiedzieć więcej o roślinach?
Fascynuje Cię świat kwiatów i zapylaczy?
Powyższy artykuł powstał na bazie wiedzy zawartej w moim e-booku "W rozkwicie. Krótka opowieść o kwiatach". Jeśli chcesz poznać budowę kwiatów, dowiedzieć się, jak dokładnie przebiega zapylenie i odkryć więcej botanicznych ciekawostek – ten e-book jest dla Ciebie!